Anna Krywko

dnia

Anna Krywko. Fotograf.

Gdy byłam mała, w moim domu była w regale bardzo głęboka szuflada. Po same brzegi wypełniały ją zdjęcia. Byli na nich zarówno ludzie mi znajomi jak i ci, których zupełnie nie kojarzyłam. Lubiłam patrzeć na te zamrożone na kliszy chwile. Potrafiłam siedzieć nad tym godzinami.

Jakaś część mnie krzyczała mi w głowie, że sztuka to właśnie takie krótkie momenty w życiu. Natchnienie, zachód słońca, ustalone pozy i spontaniczność.
Jako mała dziewczynka jednak bardziej lubiłam rysować, szczególnie po ścianach i drzwiach, gdy kartki się kończyły. Potem złapałam za Zenit – lustrzankę analogową mojego ojca. To było to.

Jeśli nie umiem czegoś przedstawić za pomocą pędzla, zrobię to dzięki kliszy.
Jestem przede wszystkim samoukiem – nie przepadałam za lekcjami rysunku czy podręcznikami do fotografii. Grupa Paparazzi Młodzieżowego Domu Kultury bardzo zmieniła mój pogląd do przekazywania wiedzy. To był krok w dobrą stronę.
Po skończeniu w Łodzi studiów na kierunku filologii japońskiej (tak, ma to niesamowicie wiele wspólnego ze sztuką…) stworzyłam coś, o czym zawsze marzyłam – A.K.O for it had to happen. Prezentuję swoje krótkie chwile dzięki kliszy, matrycy i pędzlom.

Reklamy

Jeden Komentarz

Możliwość komentowania jest wyłączona.