Chodź ze mną do domku…

dnia

Chodź ze mną do domku…

… pokażę ci, jak wygląda aparat w środku

 

No, i wchodzili z ochotą. Wchodziły panie, zaglądali panowie. Starsi, młodsi i najmłodsi. Ci ostatni nawet po kilka razy, zwołując coraz to nowych towarzyszy zabawy. „- O, pan wygląda tak, jakby biegł po suficie. Parz, a drugi dłubie w nosie i sądzi, że nikt tego nie widzi” – tak, zdecydowanie największą atrakcją 1. dnia festiwalu „Niezła Sztuka i Ty” był „Obskurny domek”.

Niby nic – wielkie, czarne pudło z miniaturową dziurką, przez którą wpadało światło słoneczne i rysowało na przeciwległej ścianie odwrócony obraz. Drzewa, latarnie miejskie i parafia pw. Rozesłania św. Apostołów w tle. A co jakiś czas przechadzający się placem dra E. Łuczkowskiego chełmianie. Czasem ktoś dla żartu zasłonił z zewnątrz dziurkę palcem. Oj, wtedy się działo po ciemku…

– To niebywałe doświadczenie i lekcja fotografii w czystej formie – zachęcał pomysłodawca, fotograf i nauczyciel, Grzegorz Zupan, rozdając przy tym uczestnikom „magiczne pudełka”.

I tak setka osób chodziła po placu, żeby kartonowym pudełkiem pstryknąć zdjęcie. Brzmi niedorzecznie? Tak było. A o tym, co z tego wyszło, przekonamy się już niebawem.

Reklamy