Trzy dni Chełm żył sztuką. Niezłą Sztuką

Festiwal radości tworzenia

Kulturalne wydarzenie roku 2018 – II Festiwal Niezła Sztuka już za nami. Przez trzy dni (22-14.06.2018) setki chełmian miały okazję oglądać wystawy malarstwa, fotografii, grafiki, posłuchać muzyki nowoczesnej i klasycznej, zatopić się w myślach w kąciku poetów, zagrać z przyjaciółmi Whysky na 100 gitar czy zobaczyć efektowne fireshow!

Niezłą Sztukę już po raz drugi zorganizowała nieformalna grupa przyjaciół, której członkowie postanowili połączyć siły i wspólnie stworzyć w Chełmie niezależną platformę prezentacji artystycznych. Efektem wspólnej pracy Aleksandry Borysiewicz, Grzegorza Chwesiuka, Piotra Stelmaszczuka, Przemysława Świechowskiego i Wojciecha Zakrzewskiego była kolejna edycja festiwalu która odbyła się na pl. Łuczkowskiego w dniach 22-24 czerwca 2018r.

Trzy razy Madonny
Tematem przewodnim artystycznych inspiracji drugiej Niezłej Sztuki były oczywiście Madonny. – Trzy wernisaże, trzech artystów, trzy techniki, trzy epoki tworzenia i jeden temat – Madonny. Beaty Kozak i Krystyny Igras malowane na szkle – mówi Aleksandra Borysiewicz. – Malowane farbami olejnymi Urszuli Bydlińskiej i Madonny sfotografowane w sześciu różnych stylach Krzysztofa Weremy. Wernisażom i zwiedzaniu wystaw na pl. Łuczkowskiego codziennie towarzyszyła muzyka – elektrogranie Kamila Mielewczyka i Elektropunkz, był Andy Dąbrowski i Patryk Płokita z projektem „Based On a True Story”. Dla miłośników muzyki klasycznej Niezła Sztuka przygotowała koncert skrzypcowy Wiktorii Czugunowej. Grały też bębny „Słomy” i przyjaciół oraz cztery gongi na których szamańskie rytmy wybijał Mariusz Ćwil.

Niezła Sztuka w czerwonym fotelu

– Od samego początku, gdy z przyjaciółmi postanowiliśmy zrobić w Chełmie coś nowego, niezależnego, niezwiązanego z instytucjami, Festiwal Niezła Sztuka miał być szansą na pokazanie się twórców, pokazanie jak robią sztukę – mówi Grzegorz Chwesiuk. – Dlatego w drugiej Niezłej Sztuce prezentowaliśmy sylwetki naszych wystawców. A było ich sporo, bo aż 21 którzy zostali przepytani na czerwonych fotelach przez Wojciecha Zakrzewskiego.

Na czerwonych fotelach swe poezje recytowały Aleksandra Majówka i Krystyna Igras, o inspiracjach powstawania bloga „Przy kawce” mówiła Katarzyna Józefacka, goście z włodawskiej Inicjatywy LWL pokazali przedruki artzinów powstałych podczas warsztatów prowadzonych z młodzieżą zamieszkującą miejscowości opisane w książce „Droga 816” Michała Książka.

Islandia, Kuba, Kolejowa na pl. Łuczkowskiego
– Wystawa „Kuba w trzech kolorach” to efekt ostatniego wyjazdu Marty Marcyniuk – opowiada Przemysław Świechowski. – Świetne zdjęcia, które składają się na jej ekspozycję pokazują nieznane turystom zakątki gorącej wyspy. Przyrodę i ciekawe miejsca Islandii zobaczymy z kolei na zdjęciach Maćka Kołodzieja, który z reporterską wrażliwością zwiedzał północne rejony Europy. W sentymentalną podróż zabrał nas swą wystawą „Jesień na Kolejowej” Lech Radwański. To zapis umykającego czasu – podkreśla Świechowski. – Z kolei instalacje Anny Krywko wprowadzają odbiorcę w krainę wróżek, czarów i złych czarownic.Jej główną inspiracją dla zdjęć były projekty Tima Walker’a. Ciekawym uzupełnieniem wystaw fotograficznych było otwarte studio bodypaintingu Ewy Jarmoszyńskiej, zwiedzający mogli podpatrywać jak powstają niesamowite rysunki na ludzkiej skórze.

Niezła Sztuka, to także popołudnia z muzyką. W niedzielę zagrał Eddie Hai z zespołem: perkusistą Adamem Lipińskim oraz basistą Piotrem Borkowskim.

Pogodne pyszczki i wyszczerzone kły

Niezła Sztuka zamieniła kursowy autobus w galerię sztuki – „Portrety zwierząt” w ołówku, pastelach, kredkach artystycznych, białą kredką na czarnym tle pokazała Renata Chmielewska – opowiada Piotr Stelmaszczuk. – Przestrzeń zatrzymanego na przystanku Niezła Sztuka autobusu Renata Chmielewska dzieliła z wystawą grafiki Anny Dąbrowskiej. W innym miejscu placu, była do obejrzenia trzecia wystawa grafiki, tym razem komputerowej Julii Oziemczuk.

W tej edycji program festiwalu rozszerzyliśmy o wydarzenia towarzyszące – jednym z nich był żywy performance malarski Street Art na ul. Żołnierzy I AWP (naprzeciw biblioteki), gdzie działał malujący Kolektyw Małgorzata Żarnicka, Ewa De Luca, Mateusz Dziat, Grzegorz Urban oraz KubaQ na 6 tablicach namalowali Niezłą Sztukę, którą będzie można podziwić przez następne miesiące. -podkreśla Stelmaszczuk.

Taniec jak tlen

– Nie zabrakło też tańca na Niezłej Sztuce – spotkanie z Piotrem Czarneckim (Estrada Dziecięca) było nie tylko prezentacją dorobku i twórczości – opowiada Wojciech Zakrzewski. – Flash mob zaskoczył widzów entuzjazmem i lekkością wykonania. Wiele doskonałych recenzji przyniosło spotkanie z Pawłem Gmurem – rozmowa i taneczne warsztaty z instruktorem tanga argentyńskiego, przygotowujące do wieczornej milongi – przetańczonej pod gwiazdami. Wystawa fotografii i taneczny pokaz – spotkanie z Anitą i Weroniką Wanarskimi, fotografującą matką i tańczącą od 5 roku życia córką pokazało jak silne są rodzinne pasje.

Tymczasem wieczorem

Tradycją Niezłej Sztuki stały się festiwalowe wieczory – piątkowy na dziedzińcu Muzeum Ziemi Chełmskiej na ul. Podwalnej – tam gdzie latem będzie kino letnie – elektroniczno muzycznych wrażeń dostarczył  wieczór nakręcony przez przedstawicieli Dj’skiego kolektywu Elektropunkz w składzie: 2VV, Prodek, lokalnie Marcin Prus i NOTAB. Muzykom towarzyszył mapping, czyli tworzenie trójwymiarowych obrazów na ścianach w wykonaniu Bartka Wolniewicza z Lublina. W dwa kolejne festiwalowe wieczory pl. Łuczkowskiego rozjaśniały popisy fireshow w wykonaniu Teatru Ognia Elżbiety Dopieralskiej (Hesperydy). Festiwal zakończyła projekcja niezłego filmu – komedia Belgica rozbawiła widzów w kinie plenerowym.

Organizatorzy dziękują Piotrowi Morozowi i Tomaszowi Muszyńskiemu, za serce dla sztuki i udostępnienie przestrzeni dla artystów.

Chcesz wiedzieć więcej o Niezłej Sztuce 2018 ? Znajdź nas na facebooku ! Szczegóły są też na stronie http://www.niezlasztuka.org.

Wojciech Zakrzewski

 

Reklamy