Kreda

Wystawa fotografii Grzegorza Zupana pt. „Kreda”

2Mieszkając w tym mieście, nietrudno się na nią natknąć. Każdy, kto choć raz wziął ją do ręki, zobaczył, że zostawia ślady. Jest naszym skarbem i naszym przekleństwem. Budowała nasze miasto i nie pozwala budować za dużo.

Jestem z Chełma, widzę ją co dzień. A  mówią, że najtrudniej jest fotografować swoje podwórko…

Fotografuję ją od 2000 roku. Na różne sposoby i różnymi technikami. Bywały lata, że o niej zapomniałem, zdenerwowany na realia naszego miasta. Były też lata, kiedy byłem z nią prawie codziennie.

Kreda jest wdzięczna, jest czysta. Czasem twarda jak skała, czasem rozsypuje się w dłoni. Czasem się lepi do butów, a czasami jest ulotnym pyłem. Kreda jest niesamowita.  Taka jest, trzeba ją zrozumieć.

Taki też jest Chełm – zawrotny, samotny, ciężki, ulotny, a czasem dający człowiekowi radość. Każdy z nas – niczym kreda – „eroduje” w specyficzny sposób. Zmienia się z twardziela w marzyciela. Nabiera siły, a czasem bywa układny.

Niech każdy zobaczy „Kredę” po swojemu. Swoją „Kredę”.

Reklamy