Maciej Kołodziej

Maciej Kołodziej. Fotograf

maciej_m_m

Jaki jest sekret ludzi, którzy robią coś “dobrze”? Wystarczy zacząć robić swoje i nie słuchać ludzi, którzy mówią, że ci nie wychodzi. Bo z pewnością wiele razy nie wyjdzie, ale nie w tym rzecz. Sekret tkwi w czymś innym. Trzeba robić to wystarczająco długo. To trochę tak, jak z szaleńcem, który powtarza tę samą rzecz przez dni, tygodnie, lata…

Mówi się, że gimnazjum to wiek buntu i apatii, że młodzież w tym wieku nie jest niczym zainteresowana, nie ma w sobie pasji i chęci. Nieprawda. Gdy byłem w gimnazjum, pochłonięty chemią i mikrobiologią, miałem już swoje małe, prywatne laboratorium. I właśnie mniej więcej w tym okresie rozpoczęła się moja przygoda z fotografią. Najpierw jako samouk, później postanowiłem dołączyć do grupy Paparazzi przy MDK. Ten krok z pewnością ukierunkował moją przyszłość. Do dziś nie wiem, co było bodźcem i co mnie pchnęło do zdjęć. Z czasem jednak pojąłem, że chcę opanować tę umiejętność do poziomu, który będzie uchodził za profesjonalną fotografię. Może jeszcze jestem młody, ale wiem na pewno, że tym chcę się zajmować w życiu.

Zaczęło się od zdjęć studyjnych, a po około czterech latach sprecyzowałem się. Dziś ludzie kojarzą mnie przede wszystkim z reportaży i koncertów, bo właśnie zdjęcia o takiej tematyce goszczą często na profilu FB Domu Kultury oraz w tygodniku chełmskim “Nowy Tydzień”. Ale stać mnie na więcej, nie mam zamiaru się ograniczać. W końcu w życiu chodzi o to, by się ciągle rozwijać, prawda? Doszedłem do tego po ostatniej wyprawie. Szkocja wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dwa duże miasta oraz północna część kraju, tzw. highlandy, to prawdziwy raj dla fotografów.

Podczas Festiwalu mam zamiar zaprezentować się z jeszcze innej strony. Nie będą to zdjęcia z koncertów czy widokówki turystyczne, a… zaplecze chełmskiej kolei w niespotykanej dotąd odsłonie. Ma być świeżo, ma być WOW, ale nic więcej nie zdradzę. Zobaczycie sami, zapraszam na “Podróż w nieznane”!

Reklamy