Paulina Ciesielska

Paulina Ciesielska. Dziennikarz

paulina3

Z mówieniem jest tak, że nieważne, ile by się nie produkowało, to zawsze pozostaje wrażenie, że coś zostało niedopowiedziane. Z pisaniem jest inaczej. Papier przyjmie wszystko. To, czego boimy się wypowiedzieć na głos, nie potrafimy ubrać słowa przez buzujące emocje – na kartkę przelewa się samo.

Najpierw jest myśl, potem pojawiają się znaki, słowa, zdania, tekst. Pisząc, opowiadamy historię. Za pomocą równoważników zdań, powtórzenia, wykrzyknienia, interpunkcji i całej masy innych figur stylistycznych tworzymy atmosferę, budujemy napięcie. Pisząc, malujemy w umyśle odbiorcy obraz.

Piszę, bo lubię. Piszę, bo to wychodzi mi najlepiej. Nie aspiruję do miana pisarza, bo i dlaczego bym miała? W dzisiejszych czasach wydać „coś” może każdy. Nieważne, czy jest to dobre, czy nie. Jak trafnie ujął to przed laty jeden z największych buntowników współczesnej prozy i poezji, Charles Bukowski, istnieje bardzo wielu pisarzy, którzy w ogóle nie potrafią pisać. Stale serwują komunały i banały, wiersze o wiośnie, wiersze o miłości, a ich słowa nawet nie dotykają papieru.

Zafascynowana światem reklamy. Jej mechanizmami, psychologią i historią. Kiedyś w reklamie liczyła się treść. Długie, żartobliwe komunikaty, które dziś jednych mogą mierzić i dziwić – dla mnie są urokliwe i szczere. Chyba dlatego, że nade wszystko nienawidzę infantylności, braku szacunku i głupoty, a w tej głupocie – dobitnego wmawiania odbiorcy, że jest zwyczajnie głupi, bo głupotę tę ogląda i w nią wierzy. Taka, o zgrozo, jest w większości współczesna reklama komercyjna. Dlatego dziś prawdę dostrzegam jedynie w reklamie społecznej bazującej na shockvertisingu. W końcu ludzi najbardziej szokuje prawda, prawda? Czasem trzeba wsadzić komuś palec w oko i pokazać świat, jakim jest. Bo zamiast wypierać w umysłu istnienie zła, lepiej je naprawić.

Mówiąc krótko, w paru słowach – pismak, gryzmoła, bajkopisarz. Po kilku latach bycia freelancerem, kilku wzlotach i upadkach, osadziłam się w redakcji „Nowego Tygodnia”. Zawzięta, odważna, nieobliczalna i impulsywna tupeciara. Nie ma łatwo.

Reklamy